| |
|
|
|
|
Aleja dwóch Oscarów |
| Mówili o niej - miasto ogrodów, bo przy willach burżuazji powstawały wielkie oazy zieleni
|
Przemysław Ziółek - dziennikarz "Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej "
"Gazeta Wrocławska / Wieczór Wrocławia - Osiedla" wydanie z dn. 7 pażdziernika 2005
Jedną z najważniejszych powojennych dat w historii alei Kasprowicza jest rok 1954. Wtedy, we wrześniu rozpoczęła działalność Szkoła Podstawowa i X Liceum Ogólnokształcące. Absolwentem tego drugiego jest m.in. Janusz Kamiński, filmowiec nagrodzony dwoma Oscarami za zdjęcia do "Listy Schindlera" i "Szeregowca Ryana" |
Kasprowicza to - jak na historię Wrocławia - bardzo młoda aleja. Powstała dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Pierwsi ludzie mieszkali tu jednak o wiele wcześniej: już w epoce brązu. Potwierdzają to wykopaliska archeologiczne. Naukowcy na terenie osiedla odnależli sporo pozostałości lepianek i ognisk tego czasu.
Wieś bardzo mała
Nasi praprzodkowie wyprowadzili się z tego miejsca. Powrócili dopiero w 1699 roku, gdy Karl Keller, opat klasztoru św. Wincentego, założył osadę Karłowice. Wieś nigdy nie należała do największych. Niemal sto lat po założeniu, w 1795 roku, było w niej jedynie 13 domów, folwark i karczma. Miała 49 mieszkańców. Pięćdziesiąt lat póżniej liczba karłowiczan zwiększyła się do 113. Ale dom przybył tylko jeden...
Tylko Czajkowskiego
Bardzo długo na Karłowicach istniała tylko jedna ulica - Czajkowskiego. Kolejne powstały dopiero na przłomie XIX i XX wieku. Wśród nich między innymi aleja Kasprowicza. Jednym z pierwszych budynków, które przy niej wzniesiono, był neogotycki kościół ojców franciszkanów pw. św. Antoniego. - Kościół św.Antoniego Jego budowę rozpoczęto w 1894 roku. Trzy lata póżniej wprowadzili się tu pierwsi mnisi, a w listopadzie 1901 r. klasztor został poświęcony.
Dyskretny urok burżuazji
Początek XX wieku to najlepszy czas w historii Karłowic. Przedmieście wpadło w oko burżuazji, która zaczęła budować przy alei Kasprowicza swoje wille i domy otoczone ogromnymi ogrodami. Dzięki temu powstało używane do dziś określenie, że Karłowice tro miasto ogrodów. Miasto, bo aż do 1928 roku nie należały do Wrocławia.
Aleja Kasprowicza słynęła też z restauracji. Jedną z bardziej znanych był tzw. Gasthaus z przylegającą doń piwiarnią "Der Lindenhof" (czyli Lipowy Dwór - obecnie mieści się tam Centrum Kultury Agora). Dwór został wybudowany w 1914 roku i od razu stał się jednym z ważniejszych miejsc alei. Słynęła z tego, że można było w niej zaspokoić nie tylko głód, ale i... potrzeby cielesne. Przed II wojną światową przy alei Kasprowicza była też znana winiarnia.
Dzięki temu, że karłowice upatrzyli sobie bogaci wrocławianie, na brak nowości technicznych nikt przy Korso Allee (zwanej również Corsoallee i Korso Strasse) nie mógł narzekać. Już w latach 1910 - 1914 rozpoczęła się budowa sieci wodociągowo - kanalizacyjnej.
Rosjanie zrezygnowali
Na brak szczęścia mieszkańcy alei nie mogli narzekać także podczas II wojny światowej. Rosjanie, którzy mieli rozpocząć natarcie właśnie od strony Karłowic, zmienili plany. Zniszczenia były więc znikome. Niemcy przygotowując się do obrony wysadzili jedynie wieże koscioła franciszkańskiego. Z planów wysadzenia całego koscioła, na którym były już zamontowane ładunki wybuchowe, wycofali się w ostatnim momencie. To spowodowało, że już niemal natychmiast po wyzwoleniu Wrocławia pojawili sie tu pierwsi osadnicy. Wśród nich był m.in. profesor Stanisław Kulczyński, pierwszy po wyzwoleniu rektor wrocławskiego Uniwersytetu i Politechniki.
Autor: Przemysław Ziółek - dziennikarz "Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej "
Opracowanie: MT
Zdjęcia: www.wroclaw.dolny.slask.pl |
| |
|
|
|
|
|
|