test
   
 
 
 
Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Login
Hasło


 

 
 
 
Wybierz typ poszukiwanego obiektu i wpisz jego nazwę, bądź jej część.

 

 
 
 
Newsy o Piotrówku
Autor: Poszukiwacze Przygód°, Aktualizacja: 2008-02-18 17:15:43

Wstęp


Jacuzzi w zamkowych salach

Pewien Hiszpan chce kupić pałac w Piotrówku i zagospodarować go na hotel. Na pobliskich terenach miałoby powstać centrum rekreacyjne, w tym boiska do gry w golfa.


Kilka dni temu Hiszpan odwiedził pałac i wizytował przyległe do niego tereny. Obecnie trwają rozmowy z właścicielką, która chce sprzedać obiekt. Negocjacjami zainteresowana jest również gmina Jordanów Śląski.

- Plany są ambitne i nie ukrywam, że gmina skorzystałaby na inwestycji. Hiszpan chce wyremontować niszczejący pałac i założyć w nim hotel oraz SPA (baseny, hyromasaże, jacuzzi i zabiegi lecznicze). Na pobliskich 90 hektarach terenu powstałyby korty tenisowe i pola golfowe – tłumaczy Henryk Kuriata, wójt gminy Jordanów Śląski.

Hiszpan znalazł zamek w internecie i postanowił go kupić. Kilka razy odwiedził Piotrówek i rozmawiał z właścicielką, która na razie nie chce zdradzić szczegółów rozmowy.


Kradzież ze szczytu wieży


Dziewiętnastowieczny zamek, a raczej ruiny są w opłakanym stanie. Nie ma dachu, okien i rosną na nim brzózki. Od wojny zabytek był dewastowany, najpierw przez Rosjan, którzy topili ponoć obrazy zdjęte ze ścian w pobliskim stawie, a później przez mieszkańców.

Okradziona została również kula znajdująca się na szczycie wieży.

- Pozostały w niej prawdopodobnie już tylko stare zdjęcia i dokumenty. Pieniądze, które mają jedynie wartość historyczną zabrali kilka lat temu młodzi rabusie – opowiada Katarzyna Szeroka, właścicielka pałacu.

O zabytku krąży wiele legend i plotek. Jedna z nich mówi o podziemnym tunelu łączącym piwniczne komnaty z pobliską Jańską Górą. Stoi na niej wieża Bismarcka i była jedną z pierwszych wież widokowych w Sudetach. W 1945 roku przechodził tędy front i wieża została trafiona dwoma pociskami. Potem popadła w ruinę.

W latach 90. zameczku pilnował bezdomny Józef, który z zamku na opał wynosił wszystko, co było drewniane. Dozorca nadużywał trunków i zamiast pilnować w rezultacie dewastował obiekt.


Tynku nie zbijesz


Zamek nadzoruje Wojewódzki Konserwator Zabytków (WKZ) i bez jego zgody przyszły właściciel nic nie może zrobić.

- Aby uzyskać pozwolenie na prace, inwestor musi uzgodnić z nami program zagospodarowania zabytku. Bez naszej opinii nie może zbić tynku, czy pomalować ścian, bo pod nimi mogą znajdować się zabytkowe freski – informuje Renata Kucharska z wrocławskiego biura WKZ.

Podczas ostatniej wizyty pouczono właścicielkę, aby nie zamurowywała okien w pokojach, bo tworzy się wilgoć tylko zabezpieczała je folią lub deskami.


za: http://www.wroclaw-powiat.wfp.pl/news.php?id=8096&rodzaj=2

Powiat Wrocławski / Piotrówek / Pałac
piotrówek
Skomentuj artykuł
 

Strona znajduje się na serwerze Hydralu