Jesteś tutaj
Strona Główna > Historia > Walki o Dolny Śląsk 1945 (operacja dolnośląska) – cz. 2

Walki o Dolny Śląsk 1945 (operacja dolnośląska) – cz. 2

wojna-ruiny

1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa Hermann Göring w kotle pod Polkowicami

Nad Odrę, do rejonu Ścinawa, docierają pod koniec miesiąca jednostki tzw. „wędrującego kotła” – Korpus Pancerny Großdeutschland von Sauckena. Dowodził nimi generał Nehringa. Wchodząca w jego skład m.in. 1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa Hermann Göring uczestniczyła w walkach o utrzymanie frontu nad rzeką. 

Dalsze walki na froncie wojennym

8 lutego rozpoczęła się operacja dolnośląska już wcześniej planowana przez sztab 1 Frontu Ukraińskiego. Radzieckie dywizje 102 Korpusu Strzeleckiego z 13 Armii i czołgi 6 Korpusu Zmechanizowanego Gwardii z 4 Armii Pancernej po trudnych walkach zdobyły wsie Komorniki i Tarnówek. Następnie wkroczyli do Polkowic. W tym samym czasie 11 Korpus Pancerny Gwardii z 4 Armii Pancernej naciera na Oborę i Szklary Górne. 62 Brygada Pancerna i 29 Brygada Zmechanizowana wkrótce zdobyła Szklary Górne, Nowinki, Jędrzychów i Nowy Dwór. 

Z kolei 9 lutego, gdy wojska opuściły Ścinawę i Chobień poprzez Rudną, oddziały 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowej zatrzymały się w lesie, między polami – Polkowicami Dolnymi a Sobinem. Niemcy posiadali ciężki sprzęt pancerny, broń przeciwpancerną, przeciwlotniczą, transportery opancerzone oraz duże zasoby samochodów.

Zamknięcie oddziału w kotle i likwidacja 

Jednak na tyły wycofujących się niemieckich wojsk nadciąga 63 Brygada Pancerna z 11 Korpusu Pancernego. Wojska wkrótce zajęły Sobin i miały połączyć się z piechotą 102 Korpusu. Trwa gwałtowna i brutalna bitwa, a oddziały niemieckie próbuję wydostać z niespodziewanego położenia. Z kolei blokujące je jednostki radzieckie nie chcą im na to pozwolić. Zgrupowanie w końcu udaje się zamknąć w „kotle” i zacząć likwidować. Część dywizji „Hermann Göring” zostaje rozbita – zginęła większość niemieckich żołnierzy, inni trafili do niewoli. Tylko nieliczni uciekli. Ciała żołnierzy dywizji „Hermann Göring” pochowała ludność miejscowa niemiecka wzdłuż alei dębowej. Ich przeciwnicy z kolei zostali pochowani przed dawną szkołą ewangelicką w Polkowicach. Po 3 latach zlikwidowano ten grobowiec, a ciała żołnierzy przeniesiono na cmentarz żołnierzy radzieckich w Głogowie.

Współpraca aliantów i Rosjan

Alianci wystąpili o pomoc do Rosjan, by ofensywa na froncie wschodnim przyspieszyła. Sami nie byli w stanie powstrzymać wojsk niemieckich w Ardenach. Poniżej szczegóły i dalsza część historii.

W grudniu 1944 roku Harriman, rozmawiając i negocjując ze Stalinem, zaproponował użycie lotnictwa alianckiego do wsparcia Armii Czerwonej. 23 grudnia tę propozycję ponowił Roosevelt, a 26 grudnia Stalin wyraził zgodę. Pojechał do niego marszałek RAF Tedder w celu ustalenia całej operacji i wszystkich niezbędnych detali. W połowie stycznia War Cabinet zaakceptował wstępną wersję dokumentu, którą zaproponował Tedder – „Strategic Bombing in Relation to the Present Russian Offensive”.

Naloty na fabryki i inne miejsca strategiczne 

Wykonano ustalone wcześniej naloty w różne miejsca strategiczne – m.in. na węzły komunikacyjne drogowe i kolejowe. Były to przeważnie miasta przemysłowe, mające ważne zaplecze magazynowe i remontowe dla armii oraz warsztaty. W razie potrzeby szybko można było naprawić sprzęt. W miastach tych działały też fabryki produkujące elementy dla różnego rodzaju broni, w dodatku były one skomunikowane z frontem, co dawało dużą przewagę. 

Nalot na Drezno i dalsze bombardowania 

Wkrótce, na początku lutego, 8 Armia Powietrzna przekazała Rosjanom informację, że 13 lutego będzie nalot na Drezno. Plano jednak zmieniono o jeden dzień ze względu na trudne warunki atmosferyczne i niesprzyjającą pogodę. Amerykanie wciąż niszczyli dzielnicę przemysłową i węzeł kolejowy, stosując bombardowanie i wykorzystując radar. Brytyjczycy bombardowali dzielnicę mieszkalną.

Kolejna, III część tej historii, zostanie opisana w kolejnym artykule. 

Kar, f: PhoenixRisingStock / unsplash.com

Top